POLSKIE PASIEKI – Producenci miodu, matek pszczelich.


9 marca 2011

Transport Pasieki

Category: pasieki polskie – admin 17:53

Transport pasieki i jej ustawienie na pożytku

 

Przewóz silnych rodzin na pożytek nie jest niczym wyjątkowym. Prawidłowo przygotowana do transportu pasieka nie stanowi żadnego zagrożenia dla ludzi mijanych na trasie jej przewozu, jeżeli są przestrzegane przepisy ruchu drogowego. Za to o wiele więcej zagrożeń czyha na przewożone pszczoły, które w podróży są narażone na uduszenie i przegrzanie (zaparzenie) przy zbyt dużej ciasnocie w ulach i niedostatecznej wentylacji, zagniecenie przez obsuwające się ramki oraz wyłamywanie się wypełnionych miodem plastrów, zwłaszcza gdy w ulu panuje wysoka temperatura. Jeżeli rodziny zostały właściwie przygotowane do transportu, żadne z wymienionych zagrożeń nie będzie miało miejsca.

W dniu, w którym pszczoły mają być wywiezione, ewentualnie 1 ÷ 2 dni wcześniej, z gniazd i nadstawek należy usunąć ciężkie plastry z zapasami, zwłaszcza plastry jasne, nieczerwione. Plastry z miodem w czasie załadunku i transportu byłyby narażone na wyłamanie, do tego niepotrzebnie będą zwiększać masę przewożonych uli. Gniazda należy poszerzyć przez dodanie korpusów lub nadstawek, wypełnionych pustymi plastrami przeznaczonymi na miód. Ta wolna przestrzeń poprawi wentylację w czasie przewozu, a po ustawieniu rodzin na pożytku zapewni miejsce na składanie nektaru. Jeżeli jest obawa, że pszczołom mimo to będzie za ciasno, należy na czas transportu dostawić dodatkowy pusty korpus (w ulach Wielkopolskich może to być półnadstawka), do którego przejdzie nadmiar pszczół. Ule, w których wentylacja ma przebiegać przez osiatkowaną ramę zajmującą miejsce powałki, można przejrzeć, odebrać z nich miód i poszerzyć gniazda tuż przed ich przewozem, przy okazji instalując wspomnianą ramę. Wykonanie tych czynności parę dni wcześniej z myślą, że pszczoły się uspokoją i dzięki temu wędrówkę zniosą lepiej, nie ma żadnego znaczenia. Dla pszczół transport zawsze jest dużym stresem, bez względu na to, co w pasiece było robione wcześniej. Natomiast wykonanie wszystkich prac przy okazji jednego przeglądu sprawia, że przygotowanie rodzin do wędrówki zajmie mniej czasu.

Wylotki zamyka się wieczorem, po ustaniu lotu pszczół, lub wczesnym rankiem, nim jeszcze zaczną latać, najlepiej tuż przed załadunkiem uli na środek transportu. Pszczoły najczęściej przewozi się w nocy lub wcześnie rano, ponieważ wysoka temperatura w upalny dzień może im zaszkodzić, mimo poszerzenia gniazd i zapewnienia dobrej wentylacji. Należy pamiętać, że w rodzinach przewożonych są wszystkie pszczoły, podczas gdy w ulu normalnie stojącym na pasieczysku część pszczół lotnych znajduje się w polu, do tego w czasie upałów wnętrze ula jest aktywnie wentylowane również z zewnątrz.

Największe zagrożenie wynikające z niedostatecznej wentylacji polega nie na uduszeniu się pszczół na skutek braku tlenu i zbyt dużego stężenia dwutlenku węgla, lecz na przegrzaniu rodziny. Ciepło wydzielane przez pszczoły i czerw nie ma którędy uchodzić i temperatura w ulu wzrasta. Produktem oddychania jest również para wodna, wzrasta więc wilgotność powietrza ulowego, co sprawia, że wysoka temperatura jest jeszcze bardziej odczuwalna. Ponieważ jednym ze stosowanych przez pszczoły sposobów obniżania temperatury w ulu jest odparowywanie wody, zaczynają one wydalać z wola na zewnątrz nektar i miód. Oczywiście w zamkniętym ulu, w atmosferze przesyconej parą wodną, nektar nie będzie parował. Nektar oblepia pszczoły, zatyka przetchlinki i pszczoły się duszą. Sytuacja taka nazywana jest zaparzeniem się pszczół. W skrajnych przypadkach większość pszczół ginie z uduszenia i gorąca, ginie również czerw, mogą nawet zacząć się topić plastry. Obecność dużej ilości czerwia, a także niezasklepionego, rzadkiego nakropu wzmaga wzrost wilgotności i temperatury. Często może się do tego przyczynić pszczelarz, opryskując wodą plastry i pszczoły przed zamknięciem ula, a nawet wstawiając do gniazda i nadstawek plastry wypełnione wodą. Jest to postępowanie błędne, ponieważ woda parując odbiera ciepło, ale powstała w ten sposób para musi się ulotnić (wraz z tym pobranym ciepłem). W zamkniętym pomieszczeniu ten sposób „chłodzenia” powoduje kumulowanie się ciepła i pary wodnej, w wyniku czego wnętrze ula zamienia się w fińską saunę. Warunki w ulu są więc w czasie transportu tym lepsze, im bardziej jest w nim sucho.

Ule na środku transportu należy ustawić tak, by ramki były skierowane równolegle do kierunku jazdy. Uchroni to je przed kołysaniem się lub nawet przemieszczaniem podczas ostrego hamowania. Sam załadunek przeprowadzić trzeba ostrożnie, by żaden ul nie upadł i nie otworzył się lub rozpadł, co zdarza się przy ładowaniu uli wielokorpusowych. Złożenie takiego ula, zwłaszcza po ciemku, i zebranie rozpierzchniętych pszczół jest bardzo trudne i kończy się ich gnieceniem i wieloma użądleniami. Jeżeli jest to możliwe, korpusy spina się taśmami lub klamrami, co zapobiegnie ich rozsuwaniu się, po załadowaniu zaś ule mocuje się do środka transportu taśmami lub linami. Niektórzy pszczelarze zalecają załadunek i rozładunek uli przy włączonym silniku, co ma uspokajać pszczoły i zmniejszać ich agresywność. W rzeczywistości hałas silnika samochodowego (lub jeszcze lepiej ciągnikowego) sprawia, że brzęku pszczół nie słyszą ludzie ładujący ule, dzięki czemu nie opędzają się od pszczół, nie wpadają w panikę i praca przebiega sprawnie. Po przywiezieniu pszczół na miejsce wylotki otwiera się jak najszybciej, ale dopiero po rozstawieniu wszystkich uli na plantacji. Jeżeli pszczoły z któregoś ula nie wylatują, należy sprawdzić, co jest tego przyczyną. Być może wylotek nie jest drożny, ale też pszczoły mogły ulec zaparzeniu w czasie transportu. Jeżeli tylko część pszczół zginęła, trzeba osłabionej rodzinie zmniejszyć gniazdo, a martwe pszczoły zakopać. Taka rodzina nie przyniesie miodu i można ją zabrać z powrotem do domu, by ją tam ratować. Z drugiej jednak strony na pożytku będzie miała stały dopływ pokarmu, dzięki czemu będzie mogła się samodzielnie odbudować. Jeżeli nie ma pewności, czy takie zaparzenie przeżyła matka, należy po paru dniach sprawdzić jej obecność.

By pszczoły najpełniej wykorzystały pożytek, przywozi się je na początku kwitnienia roślin. Jest to dzień, w którym pojawi się około 10 % kwiatów w porównaniu z ich liczbą w pełni kwitnienia. Można oczywiście pszczoły przywieźć wcześniej ale mogą one głodować przed rozpoczęciem planowanego pożytku i trzeba je będzie karmić. Jeśli ma się to wiązać z koniecznością dalekich dojazdów, lepiej karmić je przed wywiezieniem, blisko domu. Niektóre podręczniki pszczelarskie ostrzegają przed zbyt wczesnym przywożeniem pasieki na pożytek, ponieważ pszczoły mogą zacząć oblatywać inne, wcześniej zakwitające rośliny. Pszczoły charakteryzuje wierność kwiatowa, polegająca na odwiedzaniu kwiatów wcześniej poznanego gatunku, mimo pojawienia się równolegle drugiego pożytku. Wtedy nie zainteresują się one pożytkiem, z którego według zamierzeń pszczelarza powinny zbierać nektar, lecz będą pracować na tych „niewłaściwych”, wcześniejszych kwiatach aż do ich przekwitnięcia. Sytuacja taka zdarza się jednak rzadko, częściej pożytków brakuje niż jest ich za dużo, a problemem może stać się wtedy, gdy pasieka została wywieziona w celu uzyskania określonej odmiany miodu. Na „zmuszeniu” pszczół do oblatywania określonych roślin może też zależeć pszczelarzowi, gdy pasieka jest wykorzystywana do komercyjnego zapylania, szczególnie gdy zapylane mają być sady. Jeżeli pszczoły zostaną przywiezione przed zakwitnięciem drzew owocowych, mogą „zasmakować” w innych roślinach, na przykład w kwitnącym w tym samym czasie mniszku lub rzepaku.

W wyborze właściwego terminu wywiezienia pszczół na pożytek pomaga znajomość dat zakwitania roślin w danej okolicy, do czego potrzebna jest pewna wiedza z zakresu botaniki oraz doświadczenie. Niestety, doświadczenie w pszczelarstwie zdobywa się latami, ale wiedzę o terminach kwitnienia roślin można zdobyć z literatury pszczelarskiej i atlasów botanicznych. Dość dokładnie można zaplanować terminy zakwitania zwłaszcza dziko występujących roślin, znając ich czas zakwitania po podbiale i klonie. Dane te są przedstawione w kalendarzu fenologicznym, zaprezentowanym w dziale dotyczącym warunków prowadzenia pasiek.

Znacznie trudniejsze jest prognozowanie pożytków spadziowych. Tutaj nie ma żadnego punktu odniesienia, a spadź może w jednym roku się pojawić w maju, a w następnym dopiero we wrześniu. Poza tym dobrze zapowiadający się pożytek może być przerwany przez ulewny deszcz i drugi raz w danym roku może nie wystąpić. Niemniej na terenach „spadziowych” (Świętokrzyskie, Podkarpacie) spadź występuje praktycznie co roku i doświadczeni pszczelarze wywożą swoje pasieki na ten pożytek wiedząc, że wcześniej czy później spadzi się doczekają. By jednak pasieka nie stała „na darmo” w terenie bezpożytkowym, pojawienie się spadzi należy obserwować. Najlepiej robią to pszczoły, dlatego idealnym wskaźnikiem wystąpienia pożytku jest rodzina kontrolna ustawiona na wadze. Gwałtowny przybytek świadczy o rozpoczęciu spadziowania, ale na regularne ważenie ula kontrolnego mogą sobie pozwolić tylko pszczelarze mieszkający na terenie wystepowania pożytków spadziowych. Pszczelarze – wędrowcy z dalszych terenów muszą mieć inne źródła informacji. Mogą być nimi znajomi mieszkańcy terenów, gdzie spadź może się pojawiać, ale można też skorzystać z najnowszych wynalazków technicznych.

Najnowocześniejszym urządzeniem służącym do informowania o wystąpieniu pożytku jest elektroniczna waga ulowa, na której ustawia się ul kontrolny. Przekazuje ona informacje o przybytkach (albo ubytkach) wagowych w rodzinie kontrolnej za pomocą sygnału SMS. Pszczelarz nie musi codziennie ważyć własnoręcznie ula kontrolnego, lecz otrzymuje gotowe, przetworzone przez obsługujący wagę mikrokomputer dane, dotyczące aktualnej masy ula, temperatury otoczenia, wilgotności powietrza (opady) i stanie baterii, zasilającej urządzenie. Oczywiście taką wagę można zainstalować tylko w miejscu, gdzie będzie ona zabezpieczona przed kradzieżą.

Planując wywóz pasieki na pożytek należy wziąć pod uwagę jego wydajność. Od niej oraz od powierzchni zajmowanej przez kwitnące rośliny będzie zależała liczba wywiezionych uli. Jest to dosyć trudne do określenia, ponieważ w podręcznikach pszczelarskich nie podaje się, ile rodzin należy postawić na 1 hektarze, by pszczoły zaspokoiły własne potrzeby bytowe i oprócz tego odłożyły dużo miodu w nadstawkach. Ilości pni na hektar, podawane w różnych tabelkach, wynikają z potrzeb dobrego zapylenia roślin uprawnych, które nie zawsze idą w parze z ich wydajnością miodową. Wydajność miodowa wszystkich roślin pożytkowych występujących w Polsce jest dosyć dokładnie zbadana i dostępna w tabeli na stronie 92, jak i w wielu innych publikacjach. Jeśli zaś chodzi o zapotrzebowanie rodzin na miód, to trzeba wiedzieć , że dla silnej rodziny wynosi ono w maju i lipcu po około 15 kg, a w czerwcu 20 kg. Korzystając z tych danych wyliczono, że na jednym hektarze rzepaku ustawia się więcej niż 2 ÷ 3 rodziny, na gryce 2 ÷ 4, a na wrzosach tylko dwie.

Pasieka powinna stać jak najbliżej kwitnącej plantacji, a najlepiej w jej środku. Szczególnie ważne jest to wiosną, gdy niskie temperatury mogą ograniczać loty pszczół oraz powodować ich ginięcie. Dlatego pożytkiem, na który pszczoły powinny „chodzić na piechotę” jest rzepak. Zaobserwowano, że rodziny ustawione tuż przy plantacji rzepaku zbierają 3 razy więcej miodu niż te, które były oddalone o 700 ÷ 900 m. Ale na innych pożytkach odległość też ma duży wpływ na produkcję. Szacuje się, że pożytek oddalony o 1,5 km od pasieki jest nieproduktywny, ponieważ pszczoły muszą na pokonanie tej odległości zużyć więcej pokarmu, niż same przyniosą.

Ule na pożytku ustawia się w grupach, których liczebność zależy od powierzchni pola znajdującego się w zasięgu pszczół (po uprzednim określeniu wydajności miodowej). Na uprawach polowych, na przykład na gryce, będą to grupy liczące po kilka ÷ kilkanaście pni, na wrzosowisku po 30 ÷ 60 rodzin, zależnie od jego zwartości. Jeżeli pożytek stanowi aleja lipowa lub akacjowa, ule ustawia się wzdłuż niej po 15 ÷ 30, w odstępach co około 500 ÷ 1000 m.

Ważnym zagadnieniem jest bezpieczeństwo związane z wywozem pasieki. Przede wszystkim pasiekę należy ustawić tak by pszczoły nie przeszkadzały ludziom i zwierzętom gospodarskim, by nie dochodziło do pożądleń. Jednak niebezpieczeństwa stwarzane przez pasiekę to kropla w morzu niebezpieczeństw czyhających na pszczoły. Największym zagrożeniem jest kradzież. Można się przed nią ustrzec, ustawiając ule na terenie dozorowanym lub samemu jej pilnując. Jedno i drugie nie zawsze jest możliwe, dlatego niektórzy pszczelarze zabezpieczają się przed kradzieżą znakując wszystkie elementy swoich uli i ich wyposażenia (łącznie z ramkami) określonym symbolem, na przykład inicjałami imienia i nazwiska, kodem pocztowym czy oznaczeniem powiatu. W przypadku prób drobnych kradzieży lub dewastacji pasieki dobre efekty daje umieszczenie w miejscowości, w której jest pasieka (na przykład przy urzędzie gminy) ogłoszenia, obiecującego wysoką nagrodę za wskazanie sprawcy szkód.

Dużym problemem są zatrucia pszczół chemicznymi środkami ochrony roślin. Pszczelarz prowadzący pasiekę stacjonarną z reguły dobrze zna okoliczne uprawy i jest w stanie przewidzieć stosowanie oprysków, ułatwią to również osobiste kontakty z sadownikami i rolnikami. O zagrożeniu chemicznym mogą się też nawzajem ostrzegać pszczelarze. Natomiast na obcym terenie pasieka jest zdana na łaskę i niełaskę miejscowych plantatorów, dlatego przed wywiezieniem pszczół warto się zorientować, jakie zagrożenia z tego kierunku mogą czyhać na pszczoły. Niebezpieczeństwa wynikające ze stosowania środków chemicznych, zapobieganie im i likwidacja ewentualnych szkód to szeroki temat, który jest omówiony w dziale o zwalczaniu chorób i szkodników pszczół.

Pasieki nie należy ustawiać blisko ruchliwych dróg i autostrad, zwłaszcza gdy pszczoły musiałyby ją przekraczać, lecąc na pożytek. Będzie wtedy ginąć dużo pszczół lotnych, rozbijanych przez pędzące samochody. Uli nie należy ustawiać w miejscach narażonych na porywiste wiatry. Ustawienie poidła w pasiece wędrownej, korzystającej z obfitego pożytku nie jest konieczne, pszczoły bowiem przynoszą dużo wody do uli wraz z nektarem.

Pasieka wywożona na odległość większą niż 50 km, powinna posiadać świadectwo zdrowia, wystawione przez Powiatowego Lekarza Weterynarii. Przed przewiezieniem na nowe miejsce należy poinformować o tym Powiatowego Lekarza Weterynarii w powiecie, do którego pszczoły mają być przywiezione. Jeżeli pasieka na nowym stanowisku przebywa dłużej niż 10 dni, przed kolejną wędrówką należy uzyskać kolejne świadectwo zdrowia, również wtedy, gdy będzie to powrót w miejsce jej stałego pobytu. Każde świadectwo jest wystawiane przez lekarza z powiatu, w którym pasieka aktualnie przebywa.

apifonda apifortuna ule apiwarol miód gryczany miód pitny sądecki bartnik bartnik pierzga w miodzie sklep pszczelarski sprzęt pszczelarski bartnik sądecki bartnik.pl ziołomiody miody pitne miód bartnik topiarka słoneczna adamek sklep odziez pszczelarska apiarom apiwarol sklep bartnik ziołomiody co to jest miod kremowany cyfry na ule dekrystalizator do miodu filmy o tematyce pszczelarskiej higiena w pasiece ile kosztuje miod bartnik kasztelewicz stróże-filmy krata odgrodowa ocynkowana kupie kwas mówkowy kwas octowy cena kwas szczawiowy gdzie kupić leki pszczelarskie leki z pszczelej apteki stefan stangaciu, elfi hartenstein zdrowy miód leczy rok 2011 matki pszczele sprzedaż dobry sklep pszczelarski oferuje miodarki polskie pszczelarstwo miody z pasieki miodowa spiżarnia pszczele miody naturalne katalog miodowy katalog pszczelarski katalog produktów maliniak sklep miód miod gryczany miod rzepakowy miody bartnik miody sklepy miód akacjowy miód dwójniak cena miód pitny sklep miód propolisowy miód przeciwgrzybicznie miód pszczeli napinacz do drutu nozevit pasieka ule pirotechnika sklep podkurzacz euro powstawanie wosku i miodu pszczelego propolis firmy sadecki bartnik propolis surowiec pyłek kwiatowy 1kg sadecki bartnik sklep bartnik sklep bartnik sadecki skrobak nierdzewny sprzedz propolisu na internecie sądecki bartnik miody sądecki bartnik sklep ule i pasieki w polsce wiersze o pszczole wychów matek pszczelich na własne potrzeby węza sądecki bartnik zasuwka pszczoły sklep ziołomiód sosnowy święta pszczoła miód wielokwiatowy bartnik sądecki 1.2 sklep internetowy propolis sklep miód sądecki bartnik bartnik sadecki bartnik bartnik sądecki sklep pasieka rodzinna www.bartnik.pl "skansen pszczelarski" gospodarstwo pasieczne kasztelewicz sądecki bartnik stróże bartnik pl kasztelewicz na dożynkach pokarm dla pszczół apivit bartna chata bartna chata stróże bartna chata bartnia chata bartnik gospodarstwo pasieczne bartnik miod bartnik polska bartnik stróże bartnik sądecki stróże bartnik tv bartnik.pl biesiada u bartnika czy miod spadziowy iglasty krystalizuje sie dobrze zimująca pszczoła drobny sprzet pszczelarski drut nierdzewny 0,4mm pszczelarstwo grybów noclegi hodowcy matek pszczelich w niemczech kanada-palowie pszczelarstwo karma dla pszczuł kasztelewicz kasztelewicz stróże-filmy leczenie zapalenia jelit miodem lekarstwo na nosemoze liczba pszczół w unii linie hodowlane mieszanka miodów z terytorium unii europejskiej sądecki bartnik miód bartnik miód kanadyjski nowy sącz sala weselna porzucania gniazd przez roje porzucanie gniazda przez roje propolis czarnecki przyczyny masowego ginięcia pszczół -referat pszczlarstwo to może być rozlewnia miodu skansen pszczelarski skanseny pszczelarskie - małopolska sklep bartnik toruń sondecki bartnik stróża pasieka stróże pokarm dla pszczół sądecfki bartnik sądecki bartnik kasztelewicz sądecki bartnik miody supermarkety sądecki bartnik praca www.bartnik.pl obrońca pszczuł www.kasztelewicz zapotrzebowanie rodziny pszczelej na pyłek bartna chata pokoje bartnik stróże galeria ciasto ambrosia kasztelewicz stróże obrońca pszczół christoph koch praca bartnik stróze sala weselna nowy sącz